Przyjęte wyzwanie

14 lutego, 2022

Dziś miły dla serca i oczu dzień. Umownie nazwany Walentynkami. Spotkałem się kilka dni temu z uroczą Panią Marią, która przeżyła już wiele zimowych wieczorów ze swoją walentynką. Jej skóra na twarzy i dłoniach jest pomarszczona z racji wieku, a włosy przyprószone srebrnym pyłem. Zadałem pytanie jak żyć, aby wciąż kochać i uśmiechać się do otaczającego świata. 


– Wciąż pamietam dzień ślubu, jakby to było całkiem nie dawno. To był chłodny dzień w Sopocie, śnieg pokrywał wszystko co w okolicy delikatnym białym puchem. Kościół był udekorowany. Paliły się liczne świece co tworzyło wyjątkową aurę. W środku panował jeszcze świąteczny wystrój dodając magii samej uroczystości. Nie wiele osób było w ławkach. Czasy nie sprzyjały, ale to nie jest najważniejsze. Nie mieliśmy „parcia na szkło” bo i nie było FB czy Instagrama.


Ale jest jeszcze coś z tego wyjątkowego dnia, to przesłanie księdza udzielającego sakramentu. Rzucił nam wyzwanie, abyśmy codziennie wypowiadali sobie nawzajem trzy zdania. Nadal to robimy, przez czterdzieści pięć lat. Nie potrafię powiedzieć jak bardzo to wpłynęło na nasz związek i wszelkie relacje, ale w naszym przypadku się sprawdza.

Zachęcam do przyjęcia tego wyzwania także przez czytelników „Ludzi z Charakterem”.


„Kocham Cię”. Ważne jest aby on i ona codziennie nie wstydzili się tego słowa i wzajemnie się nim obdarowali, zanim wypiją poranny łyk kawy. Ta fraza ma kluczowe znaczenie dla szczerej radości z małżeństwa. Daje nam pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa. Wzmacnia poczucie kobiecości.

„Przepraszam” – Przebaczanie to droga dwukierunkowa. Każdy z nas popełnia błędy, ma spadek formy czy miota się z problemami. Ważne, aby przyznawać się do błędów i patrząc małżonkowi w oczy przeprosić. Przebaczanie odgrywa kluczową rolę w budowaniu trwałych relacji. Czasami za dnia jest kość nie zgody, kłótnia, ale w łóżku w nocy jest przebaczenie podgrzane namiętnością. Przypominamy sobie wtedy, że naprawdę się kochamy, a te drobne różnice między nami to tylko błachostki.

„Jak mogę pomóc?” Musimy być pewni, że możemy na sobie polegać w razie potrzeby. Jak mogę Ci pomóc – tzn mieć czas na wysłuchanie potrzeb współmałżonka. Wesprzeć radą, wspólnie zastanowić się nad rozwiązaniem. Przytulić i otrzeć łzę smutku. Celem tej codziennej mantry jest uczciwa i wzajemna komunikacja. Milczenie sprzyja budowaniu wysokiego muru, który z czasem dzieli a nie łączy nas.

Nam się udało i pewnie innym też. Wszystkiego dobrego na Walentynki.

Tekst :
Krzysztof Witecki
Ludzie z Charakterem