Wizja siebie w przyszłości

29 stycznia, 2021

Natalia Prokaziuk – kobieta, która swoją konsekwentną pracą nad sobą udowodniła, że można dokonać cudu. Zmieniła swoje ciało, poprawiła stosunki z rodziną, osiąga sukces zawodowy. Dziś z uśmiechem na twarzy pomaga innym kobietom stanąć na nogi. Na swoim przykładzie pokazuję że można schudnąć prawie 50 kg w przeciągu 14 miesięcy.



Sukces osobisty budowany po kawałku

Sukces budowany drobnymi krokami jest dla mnie najcenniejszy. To zaplanowana droga po której świadomie idę do wyznaczonego celu. Mądrość polega na tym, że zdaję sobie sprawę z jakimi zagrożeniami będę miała do czynienia pokonując kolejne zakręty. Co może mi przeszkodzić i jak sobie w tej trudnej chwili zwątpienia poradzę. Bo to że, pod czas tej drogi upadnę to jest pewne. Kiedy stąpam pewnie po mojej drodze – w dobrej kondycji psychicznej, to wtedy jest tan moment na przygotowanie argumentów na czas kryzysu. W tych momentach na kolanach, gdzie kąpię się w myślach: jaka jestem gruba, jaka nieszczęśliwa, nie kochana, nie godna..itd…to mózg mi sam dostarcza pozytywnych argumentów. Nie pozwala mi zatracić celu z horyzontu. To jest proces i taktyka, których musiałam się wyuczyć.

Czasem zetnie mnie z nóg kilkakrotnie, ale muszę umieć odpowiednio wdrożyć ten proces reanimacji, aby wstać z kolan i iść dalej. Jeżeli mój mózg zrobi mi psikusa, zapomni o celu, to może się tak zdarzyć, że zwątpię w swoją siłę. Długa droga do sukcesu podzielona na małe kroki daje mi: poczucie komfortu,  bezpieczeństwa i przekonanie o własnej sile do motywacji.

Wizja siebie w przyszłości

Na początku decyzji o wielkiej przemianie, precyzyjnie zdefiniowałam czym dla mnie jest sukces. Bo dla każdego z nas ma on inną barwę, smak i obraz. Ludzie są ulepieni z tak różnej gliny, że każdy z nich będzie go inaczej definiował. Jeśli w pewnym momencie zabraknie tej wizji, to ja nie będę widziała jak daleko do mojego celu. Nie będę potrafiła ocenić odległości, aby całą tą drogę podzielić na drobniejsze etapy.

Jeśli uda mi się z dokładnie wizualizować:  kiedy doprowadzę swoje ciało to prawidłowej wagi, to jak zmieni mi się styl życia?. Jakie sukienki będę nosiła? Ile ciała będę odsłaniać? W jakim nowym towarzystwie będę przebywała? Jakie życie będę prowadziła i z czego się śmiała, to jest mi zdecydowanie łatwiej pokonywać kolejne etapy. A chcę Ci powiedzieć, że podróż ta jest nudna, powtarzalna, monotonna i w ogóle nie jest seksi. Jeśli ten cel naprawdę jest mój to nawet smak krwi w ustach nie pozwoli mi na zatrzymanie się w pół drogi. 

Skąd biorą się ułomności odżywiania

Ułomność to moralne usprawiedliwienie się przed samym sobą, że nic się nie stanie jeśli nabiorę krągłości, będę miała nadwagę.  Mówisz sobie: Natalia ciężko pracujesz, harowałaś w biurze jak wół, miałaś stresujący dzień więc…. kto nie zasługuje na pączki jak nie ty. Otoczenie nie ma wyjścia, musi pokochać mnie taką jaka jestem. Bo ja jestem sobą. A wieczorem w domu z zachwytem przeglądam instagram ze szczupłymi, zdrowymi dziewczynami. Wzdycham i marzę, aby być i żyć jak one.
Większość nawyków, odbywa się całkowicie bez ludzkiej wiedzy i ingerencji. Przelatują nam pewne czynności między palcami. Jesteśmy zwykli do czegoś. Czasami tak jest, że nie mamy woli i świadomości zastanowić się nad pewnymi działaniami. W pewnym momencie budzimy się w życiu z pewnym dyskomfortem i czujemy, że nie do końca jest to po mojemu. Pewne nawyki zostały nam narzucone przez rodzinę, środowisko, a myśmy je zaakceptowali i nieświadomie powielamy. Przygotowywanie niezdrowych potraw jest tego przykładem. Brak uśmiechu i radości na twarzy też jest narodową cechą Polaków. 

Czy jemy za dużo?

Kolejnym nawykiem, siłą przyzwyczajenia jest to, że porcje jedzenia są za duże. To chyba też jeden z tych elementów tradycji „polskiej gościnności” – jemy ile się zmieści. Ludzie są tak zbudowani, że nasz mózg jest ściśle powiązany z żołądkiem. Mózg wie, że do prawidłowego funkcjonowania organizmu potrzeba energii wytworzonej z posiłku wielkości pięści. Wszystko co ponad na talerzu to jest zbędne. A problem przepełnionego żołądka musi rozwiązać ciało, które magazynuje – tworząc zbędne kilogramy oraz naraża organizm na zanieczyszczenia. Jedzenie nie ma na celu zapchania żołądka a świadome dostarczenie mu odpowiedniego paliwa.  Jestem pełna szacunku do mojego ciała, że jakoś egzystowało przez lata z dodatkowymi 47 kg. 

Dziś jem bardzo świadomie. Wiem co spożywam i kiedy mam to robić. Nie patrze na kalorie, bo ich prawidłowa ilość każdego dnia jest inna. Na to wpływa wiele czynników. Moja dieta jest bardzo zróżnicowana. Przez cztery dni dostarcza mi dużą porcje tłuszczy, następnie przez kilka dni zwracam uwagę na posiłki, które uzupełniają mi witaminy. Warzywa, owoce. Różnorodność bodźcuje cię i w tej technice jest esencja.

Zosia samosia.

Proszenie o pomoc jest jedną z najtrudniejszych rzeczy jaką musiałam się nauczyć. Dzisiaj ja podnoszę rękę i mówię głośno – Proszę o pomoc. Zrozumiałam, że nie robię tym krzywdy sobie ani innym. Obecnie to ja pomagam innym ludziom schudnąć, zadbać o siebie i to sprawia mi przyjemność. Karmię tą część serca, która pragnie nieść pomoc. Jest to faza wdzięczności dla tych ludzi, którzy pomogli odmienić moje życie. Nigdy nie odważyłabym się zrobić to sama. Dostałam wsparcie, serce, czas i wiedzę.
Wszystkich zachęcam, aby zawalczyli o swoje zdrowie, zrzucili zbędne kilogramy. Kiedy już to dokonacie to zobaczycie, że cały świat się zmienia. Każdy powinien zobaczyć, że wszystkie zmiany dzieją się w głowie. Ja dziś po swojej metamorfozie jestem w innym miejscu życia. 

A jednak choroba

Otyłość jest to choroba autoimmunologiczna. Tak samo jak zakrzykiwanie własne intuicji. Mamy skłonność do wysłuchiwania oczekiwań innych ludzi, zaś zapominamy o własnych. Kiedy przestawię mózg i wdrożę w życie nowe zasady, to nagle staje się pełną energii kobietą. Chce mi się żyć, działać i pracować. Poznaje nowych ludzi, słucham odmiennej muzyki. Mój mąż jest zachwycony, że możemy się na nowo poznać. Zbudowałam całkiem inną relacje z moim dzieckiem. Same pozytywne zmiany dzieją się wokół mnie.

Zadbać o proces budowania wartości.

W takim projekcie potrzeba znacznie mocniejszej kotwicy, która pomoże nam w czasie kryzysów, oprzeć się wizji i krytyki innych ludzi na Twój temat. Tu trzeba być naprawdę bardzo konsekwentnym. Nie jest problemem zacząć, ale puchar dla tego kto wytrwa. Bo jak uprawiam trening w terenie latem, przy pięknej pogodzie, przy zapachu traw i kwiatów to jest to przyjemność. Ale ten trening trzeba też wykonać w zimę. Gdzie ciemno, mroźnie, w śniegu a zawieja ścina z nóg. Ale cokolwiek robię to mam z wizualizowaną siebie za pewien czas. Wiem jak chcę wyglądać, wiem co mam robić i konsekwentnie do tego idę. A każdy dzień, trening i ten posmak krwi na wargach do tego mnie przybliża. Robiąc postępy w planie odchudzania, automatycznie zmieniam się w swoim świecie zawodowym. Te zmiany mają też korzystny wpływ na rozwój mojego biznesu.  

Tekst :
Krzysztof Witecki
Ludzie z Charakterem